Boston Celtics wyszli w środę zwycięsko ze starcia z San Antonio Spurs - drużyną z najlepszym bilansem w całej lidze. Jeszcze na trzy minuty przed końcem prowadziliśmy dziewięcioma punktami, ale seria niefortunnych zdarzeń i dziwnych no-calli spowodowała, że Spurs znaleźli się z piłką i 2-punktową stratą na połowie Celtics z siedmioma sekundami na zegarze. W takich sytuacjach sprawy w swoje ręce bierze Manu Ginobili, autor już dwóch game-winnerów w tym sezonie. Przyjrzyjmy się jak Manu zamroził Denver:
Podobną zagrywkę Pop rozrysował w Bostonie.




