07 grudnia 2011

Analiza terminarza 2011/12


Witam po przerwie! NBA wraca już 25 grudnia, a od najbliższego piątku będziemy emocjonować się wydarzeniami na rynku wolnych agentów. Wczoraj liga ogłosiła pełny kalendarz 2011/12. Jak wygląda on dla Boston Celtics?
Terminarz w formacie PDF możecie pobrać tutaj. Kilka bulletów:
  • Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę to ilość back-to-back-to-back. Na szczęście Celtics spotkają się z taką sytuacją tylko jeden raz. 13-15 kwietnia czekają nas wyjazdy do Toronto, New Jersey i Charlotte. Mogło być gorzej, prawda? A teraz zauważcie, że to środek morderczego 9-dniowego okresu, w którym zagramy łącznie 7 spotkań, a do wymienionych trzech drużyn dodajcie Miami, Atlantę, New York i Orlando.
  • 18 B2B + 1 B2B2B = 39 meczów, z czego 26 (13 drugiego dnia) zagramy poza domem. Chyba nie muszę przypominać, co to oznaczało w zeszłym sezonie.
  • C's to nadal jeden z najbardziej atrakcyjnych zespołów dla ogólnokrajowych telewizji. Nic więc dziwnego, że gramy po dwa razy przeciwko Lakers, Mavericks i Thunder; po 4 razy przeciwko Heat, Knicks i Bulls. Wszystkie te mecze będą transmitowane na całe stany. Ogółem Zieloni 10 razy będą gościć w TNT, 10 w ESPN i 4 w ABC, co daje łącznie 24.
  • NBA zrekompensowała nam to brakiem wyjazdów do zawsze trudnych hal w Houston, Memphis, Phoenix, Portland, San Antonio i Utah. Dodatkowo, 18 z 23 meczów (2 styczeń - 15 luty) rozegramy w TD Garden. To czas, żeby nałapać zwycięstw, bo druga część kalendarza nie wygląda tak różowo.
  • W marcu wyruszymy na 13-dniową trasę wyjazdową. Zacznie się ona 11 marca o 12:30 czasu lokalnego w Los Angeles. 9 marca około 22:00 Celtics będą kończyć mecz z Blazers w TD Garden. Nie ma to jak po ciężkim meczu wsiąść w samolot, przelecieć 3 tysiące mil, dostosować się do 3-godzinnej różnicy czasowej i rozegrać mecz z największym rywalem - wszystko to w ciągu 36 godzin.
  • 16 stycznia do Bostonu zawita Oklahoma City Thunder. Będzie to pierwszy powrót Kendricka Perkinsa do Beantown.
66 spotkań w 128 dni. Co to dla naszych starszych panów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz